Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Czy odległość wpłynęła na mój związek?

Cześć kochani :) Skoro zajrzeliście w ten post to znaczy, że chcecie dowiedzieć się jaka jest odpowiedź na pytanie, które zawarłam w tytule :) Super ! Cieszę się, że ciekawią Was tak ważne tematy :) Kochani, moje życie odkąd mój chłopak wyjechał na studia zmieniło się o 180 stopni. Nie potrafię Wam powiedzieć czy więcej jest plusów, czy minusów. Jednak to co daje mi ten czas jest na pewno ubogacające :) Już na początku kiedy mój chłopak miał wyjeżdżać przekonywał mnie, że zobaczę jakie to będzie umacniające nasz związek, że zobaczymy jak ważni dla siebie jesteśmy. No a ja jak to każda zakochana dziewczyna-  nie ! źle ujęte bo zakochanie to ja dawno mam za sobą, raczej dobrym określeniem będzie- jak każda pałająca miłością dziewczyna zarzekałam się, że to nie będzie tak, że będzie inaczej. Robiłam wszystko żeby zobaczył jak bardzo go kocham i łudziłam się, że może nie wyjedzie (troszkę głupie myślenie ale człowiek lubi żyć w ułudzie, jest mu łatwiej przyjąć zastaną rze...

Kryzysowo..

Cześć kochani :) Ostatni post, który dodałam był happy i ogólnie wszystko było cudowne :) To był magiczny czas i najchętniej wróciłabym do tego co było, ale życie szybko sprowadziło mnie do parteru :) Wróciłam na uczelnie i nagle wszystko okazało się nie być tak piękne jak sobie wyobrażałam. Ten tydzień był dla mnie ciężkim tygodniem.. Niestety, ale mimo że walczyłam z samom sobą i ze swoją psychiką, która nie należy jeśli chodzi o ogarnięcie do najłatwiejszych, dopadł mnie kryzys.. Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego tak się stało, ale podejrzewam że chyba za dużo się zwaliło na ten rok akademicki. Przytłoczyło mnie to jakie wymagania mają moi wykładowcy i ile prac dodatkowych oraz form zaliczeń zostało nam przedstawione. Poza tym niestety, ale jestem na III roku, więc czeka mnie pisanie pracy licencjackiej, co schodzi się także z praktykami dydaktycznymi. A żeby było jeszcze ciekawiej to ja mam jeszcze drugie studia, na których wcale nie zapowiada się, że będzie lepiej.. Do...

Zakochani w Sopocie ❤️

Piszę ten post prosto po cudownym i jedynym w swoim rodzaju czasie spędzonym z moim chłopakiem. Pisze, ponieważ chcę się z Wami podzielić tym wszystkim co przeżyłam, jak i zapisać te wspomnienia na wirtualnej kartce mojego bloga. Po jakimś czasie fajnie jest do tego wszystkiego wrócić i sobie powspominać, poza tym szczęściem zawsze należy się dzielić i to nie chodzi w żadnym wypadku o to, aby nam ktoś zazdrościł, ale razem z nami się cieszył i był towarzyszem naszych radości :) Tyle słowem wstępu a teraz przejdźmy do chwil spędzonych w pięknym Sopocie :) :D W naszą podróż wyruszyliśmy w niedzielę 22 września :) Byliśmy podekscytowani i pełni radości że spędzimy ten czas razem :) Podróż minęła nam nie tak szybko jakby mogła, ale nie było to dla nas najważniejsze bo wiedzieliśmy, że czeka nas coś magicznego, czas tylko dla nas :) Baliśmy się jedynie tego, że może nam pogoda nie dopisać lub zwyczajnie coś może być nie tak z naszym apartamentem :) Tak, tak dobrze przeczytaliście...

Nie będę taka..będę sobą :)

Nie wiem czy kiedykolwiek tak mieliście, że weryfikowaliście swoje życie pod względem ludzi którzy w nim są. Ja czasem miałam takie chwile, ale nigdy nie myślałam, że przyjdzie mi napisać Wam to co właśnie za chwilę usłyszycie w tym poście. Wokół mnie jest wiele ludzi, w końcu jesteśmy istotami społecznymi i kontakty z ludźmi są niezmiernie ważne.  Przez moje 21-letnie życie przewinęło się ich wielu i myślę, że jeszcze to nie koniec i będą ich tłumy. Z jednymi z nich zawierałam głębsze relacje, z innymi nie. Myślałam, że jeśli będę miła i poukładana to ludzie będą do mnie gnać, będę akceptowana. Tak też było, ale tylko chwilowo. Miałam poukładane życie, uszyte na miarę.  Wszystko było tak jak chcieli inni, tylko po to by się dopasować. Tak minęła mi podstawówka, gimnazjum i liceum, choć w czasach licealnych już zaczęłam zbaczać. Przyszły studia i do pewnego momentu było podobnie. Wiecie wyuczonych rzeczy nie tak łatwo się oduczyć. Po paru miesi...

Czułam bezsilność...

Cześć kochani :) Ostatnie dni są dla mnie ciężkie, ponieważ mam lekkie problemy zdrowotne. Powiem Wam szczerze, że nawet nie wiem jak to się stało. Jakieś dwa dni temu niewinnie siedziałam sobie na telefonie i szukałam jakiegoś ciekawego filmu na wieczór z chłopakiem i nagle nie wiem jakoś niefortunnie się obróciłam czy skręciłam i po chwili poczułam takie okropne kłucie po lewej stronie szyi.  Najgorsze było jednak to, że nie mogłam za bardzo funkcjonować, bo ból był na tyle silny, że poruszanie szyją czy położenie się sprawiało mi męczarnie. A jak już się położyłam to nie mogłam sama wstać. Noc była dla mnie jednym wielkim horrorem. Czułam się okropnie :( Czułam bezsilność, zależność od innych i ból. Wg oceny mojego chłopaka, który jest już licencjonowanym fizjoterapeutą, prawdopodobnie nadciągnęłam sobie mięśnie czy coś takiego. Dokładnie Wam nie powiem, bo już nie pamiętam, w każdym bądź razie już coś wiem i mogę działać, aby mój stan się normował. Dz...

Co po przerwie ?

Cześć kochani :) Odzywam się po dłuższej przerwie.  Nie pytajcie czemu teraz i dlaczego była taka przerwa. Może tego potrzebowałam, a może po prostu nie miałam ochoty nic pisać. W każdym bądź razie, dzisiaj piszę. Pragnę Wam gorąco podziękować za to, że podczas mojej nieobecności Wy nadal czytacie moje posty i tym sposobem stuknęło nam 15,5 tys. wyświetleń . Mam pomysł na parę postów, więc jak wszystko mi się uda to dostaniecie je. Nic nie obiecuje, bo wiecie, że obietnic w tym temacie mi ciężko dotrzymać :) Co się zadziało kiedy mnie nie było ? Przede wszystkim udało mi się przejść na kolejny rok studiów i to na obu kierunkach :) Liczę na to, że jesteście wraz ze mną ze mnie dumni :D Mój chłopak obronił się i to na piąteczkę, więc jest się czym poszczycić.  No nie powiem to dopiero był stres i to chyba bardziej dla mnie niż dla niego :) A teraz mamy wakacje a ja nudzę się w domu. Oczywiście kiedy tylko mogę to spędzam czas z chłopakiem, ...

Krakowskie Walentynki :)

Cześć kochani, Jak Wam wczoraj minęły Walentynki ? Uznajecie w ogóle to święto ? Bo wiem, że zdania w tym temacie mogą być podzielone :) Ja zgadzam się z faktem, że Walentynki i pamięć o tej drugiej osobie, naszej drugiej połówce powinna być zawsze a nie tylko w 14 lutego, ale myślę też że to fajna okazja aby w natłoku spraw, może czasem zapomnienia nadrobić czas i jakoś szczególnie spędzić czas tak w 100 procentach z tą drugą połówką, poza tym fajnie jest się poczuć tak wyjątkowo, docenioną tak szczególnie - mówię to w imieniu kobiet :) Moje Walentynki spędziłam w Krakowie z mężczyzną mojego życia u boku :D Jak wiecie Kraków jest dla mnie wyjątkowy :) Uwielbiam to miasto. Uwielbiam jego klimat i spokój (mimo wszystkich turystów). Moja dusza jakoś szczególnie jest przywiązana do tej części naszego kraju :) Poza tym to właśnie po części dzięki temu pięknemu miastu moja miłość rozkwita, bo to właśnie tam udaliśmy się w naszą pierwszą podróż z ukochanym :) I to tam też pr...

Nasza PIERWSZA rocznica przypada dzisiaj !!!

Dziękuję za to, że jesteś i za to kim ja stałam się dzięki Tobie <3 19. 01. 2018 Data wyryta w moim sercu.. Dzień, który na zawsze odmienił moje życie.. Dziękuję kochanie... za każdy twój uśmiech za każde spojrzenie ogarnięte miłością za silne ramiona, w których czuję się tak bezpiecznie za Twoją czułość i delikatność, która tak wyjątkowo odróżnia Cię od innych mężczyzn za każde wsparcie i zrozumienie okazywane mi w chwilach zwątpienia, trudności za każdy pocałunek składany na moich ustach  za dłoń, w której zawsze może spocząć moja zwykle zmarznięta dłoń :D za ciepło Twego wtulonego ciała...  Ale najbardziej dziękuję Ci za miłość.. szczerą, prawdziwą i doskonałą w swym pięknie miłość... miłość, o której każdy marzy a ja naocznie doświadczam właśnie dzięki Tobie :) Szczęścia i radości nie zliczę :) Bądź już na zawsze... Bądź mi tak bliski przez całe życie jak jesteś w każdej sekundzie, minucie, godzinie.. Nie opuszczaj mnie n...

Sylwester w Warszawie :) Czy byłam w TVN?

Ten Sylwester był jednym z najlepszych Sylwestrów w moim życiu :) Nie liczy się gdzie, ale z kim :) A moje sylwestrowe towarzystwo było nietuzinkowo najcudowniejsze :) Pewnie się teraz roi w waszych głowach pytanie ,, Z kim ona była?,, Otóż moi drodzy Nowy Rok przywitałam z moim chłopakiem oraz z jego przyjaciółką a moją koleżanką- na potrzeby bloga będziemy nazywać ją milusińską  :) Razem z moją drugą połówką swoją zabawę rozpoczęliśmy już dzień wcześniej haha :) Więc jakby to powiedzieć byliśmy już w szampańskim nastroju :) Z rana dołączyła do nas właśnie nasza kochana milusińska :) W imprezowym nastroju udaliśmy się na imprezę plenerową, czyli koncert TVN w Warszawie :) Czas w pociągu minął nam szybko i z wrażeniami :) W stolicy było spokojnie, co zadziwiło mojego chłopaka :) Ale nie dziwmy się mu ponieważ na ulicach było naprawdę mało ludzi :) My  jeszcze w starym roku pragnęliśmy zaznać kultury i stwierdziliśmy że udamy się do Pałacu Kultury i zobaczymy...

Rok 2018 za nami :)

Jakoś nie mogłam się ogarnąć, żeby dodać ten post więc muszę nadrobić. Z lekkim opóźnieniem, ale w końcu jest :) ******************************************************************** Kochani 2018 rok za nami :) Wkroczyliśmy w 2019 !! Ten rok był pełen zmian i niespodzianek :) Miał być wyjątkowy i był :) Zacznę może od prywatnych przemyśleń :) 2018 rok przyniósł mi coś niezmiernie ważnego. Podarował mi miłość :) Pokazał mi jak bardzo potrzebowałam kochać i być kochaną :) Przemienił mnie w inną osobę, ponieważ dał mi doświadczyć wielu nieprzewidywalnych sytuacji, poznania nowych ludzi. W tym wyjątkowym roku przełamałam lęki i zaczęłam podróżować, na razie po Polsce ale kiedyś kto wie :) Cały świat stoi przede mną otworem a przy tym mężczyźnie wiem, że każdy dzień będzie przygodą :) Rozpoczęcie drugich studiów to też nie lada wyzwanie jakie podjęłam w tym roku :) Zobaczymy tylko jak długo :D Co bym nie pisała wiem jedno.. Rok 2018 odmienił moje życie,  odmienił mni...