Przejdź do głównej zawartości

Nie będę taka..będę sobą :)



Nie wiem czy kiedykolwiek tak mieliście, że weryfikowaliście swoje życie pod względem ludzi którzy w nim są.
Ja czasem miałam takie chwile, ale nigdy nie myślałam, że przyjdzie mi napisać Wam to co właśnie za chwilę usłyszycie w tym poście.

Wokół mnie jest wiele ludzi, w końcu jesteśmy istotami społecznymi i kontakty z ludźmi są niezmiernie ważne. 
Przez moje 21-letnie życie przewinęło się ich wielu i myślę, że jeszcze to nie koniec i będą ich tłumy.
Z jednymi z nich zawierałam głębsze relacje, z innymi nie.
Myślałam, że jeśli będę miła i poukładana to ludzie będą do mnie gnać, będę akceptowana.
Tak też było, ale tylko chwilowo.
Miałam poukładane życie, uszyte na miarę. 
Wszystko było tak jak chcieli inni, tylko po to by się dopasować.
Tak minęła mi podstawówka, gimnazjum i liceum, choć w czasach licealnych już zaczęłam zbaczać. Przyszły studia i do pewnego momentu było podobnie.
Wiecie wyuczonych rzeczy nie tak łatwo się oduczyć.

Po paru miesiącach poznałam mojego obecnego chłopaka.
Zaczęłam się zmieniać.
Można by nawet powiedzieć, że to On ,,ogołocił,, mnie. 
Wymagało to nie lada pracy z Jego strony, jak i z mojej, zresztą praca trwa do dzisiaj.
Dzięki jednej osobie zaczęłam porzucać zakłamanie własnej osoby i dopasowywanie się, 
a po prostu zaczęłam być sobą, taką  jaka jestem.
Nie każdemu moja zmiana się podoba.
Myślę, że wiecie dlaczego ?
Po prostu już nie jestem dopasowana.
Nie robię niczego tylko po to by ktoś mnie akceptował, robię coś po to bo JA tego chcę.
Powiem Wam szczerze, że czuję się szczęśliwa.
Lajki, komentarze i wszelkiego rodzaju ,, wchodzenie w cztery litery,, komuś dały mi wielu ludzi, dały mi poczucie że nie jestem sama, ale.. tak naprawdę to nie byłam ja.
To nie mnie Ci ludzie polubili, ale moją perfekcyjną, nieskazitelną kopie.
Przy tym jednym człowieku czuje, że nie muszę udawać, 
zresztą On już tak mnie zna, że wie kiedy nie jestem sobą.
Poniosłam straty tą zmianą, ale nie żałuje.
Niestety, ale tak naprawdę kiedy przeanalizowałam wszystkie znajomości i wszystkie osoby, 
które mają w moim życiu wartość to okazało się że oprócz oczywiście rodziny, tak naprawdę nie mam nikogo.
On jeden mi został.

Pisząc Wam to mam lekkie łzy w oczach, bo wiecie nikt nie chce być sam.
A tak naprawdę nasze relacje ludzkie są kruche.
Często nam się tylko wydaje, że osoby wokół nas są na zawsze i że nic się nigdy nie zmieni.
Znajomości, przyjaźnie, związki.
Los.. życie.. bywają przewrotne.
Ufam całym sercem, że mój związek przetrwa wszystko i będzie trwał po kres.
Jeśli tak nie będzie, to pewnie już się domyślacie co będzie...
Tak, niestety ale zostanę sama.
Nie będzie nawet nikogo, żebym mogła się wypłakać.
Tak naprawdę mam tylko Jego.
Tego który zaakceptował mnie w pełni i pokochał prawdziwą mnie.
Jestem szczęśliwa, mimo że mam tylko jedną osobę.
Wszystko inne jest ułudą.
Ulotność osób w moim życiu jest przytłaczająca, ale to tylko i wyłącznie mój błąd.
Możecie mówić, że wiele ryzykuje, ale myślę, że w tym wypadku ryzyko się opłaca.
Wolę jedną osobę, która mnie prawdziwie kocha, niż tysiąc które mnie lubią taką jaką nie jestem. 

Do wszystkich, którym moja zmiana mogłaby nie pasować chcę powiedzieć, że ja jestem dumna z tej zmiany, jestem dumna z tego że mam odwagę być sobą :)
Mimo wszystko dziękuję, że chociaż chwilowo ubogacacie moje życie.

Kochani, bądźcie sobą, niczego nie żałujcie.
Nikt za Was nie przeżyje Waszego życia :)
Nawet jeśli zostanie przy Was tylko jedna osoba, to będzie to ta odpowiednia osoba.
Trzymajcie się cieplutko :)
Do usłyszenia :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)

Wątek widzenia #1 Zazdrość

Kochani zaczynamy zapowiedziany przeze mnie cykl :) Na początku jednak jest mi miło Was poinformować, że moje dwa wiersze, które Wam ostatnio opublikowałam zostały docenione. Ich słowa mają zostać wykorzystane do piosenek :) To napędza mnie do działania i do tworzenia dla Was :) Dobrze, więc przejdźmy już do wyczekiwanego mojego wątku widzenia :) Dzisiaj- kochani moi- poruszymy ważny temat i myślę, że dość aktualny w dzisiejszym świecie mianowicie zazdrość . Zajmiemy się nią w szeroko pojętym znaczeniu i w różnych sferach :) Z zazdrością możemy spotkać się wszędzie . W sumie jakoś trudno ludziom przejść bez zazdrości. Zazdrość to nieprzyjemne uczucie, które może dużo namieszać i skomplikować, dlatego warto próbować się jej wystrzegać. Czy czuliście kiedyś zazdrość ??  Ja niestety tak i to wiele razy. To uczucie, które sprawia, że budzą się we mnie dość dziwne emocje, których nie potrafię opanować, bo one po prostu są. ,,Ta ma taką sukienkę, a ta to ma taki sam...