Przejdź do głównej zawartości

Czułam bezsilność...



Cześć kochani :)
Ostatnie dni są dla mnie ciężkie, ponieważ mam lekkie problemy zdrowotne.
Powiem Wam szczerze, że nawet nie wiem jak to się stało.
Jakieś dwa dni temu niewinnie siedziałam sobie na telefonie i szukałam jakiegoś ciekawego filmu na wieczór z chłopakiem i nagle nie wiem jakoś niefortunnie się obróciłam czy skręciłam i po chwili poczułam takie okropne kłucie po lewej stronie szyi. 
Najgorsze było jednak to, że nie mogłam za bardzo funkcjonować, bo ból był na tyle silny, że poruszanie szyją czy położenie się sprawiało mi męczarnie. A jak już się położyłam to nie mogłam sama wstać.
Noc była dla mnie jednym wielkim horrorem.
Czułam się okropnie :(
Czułam bezsilność, zależność od innych i ból.
Wg oceny mojego chłopaka, który jest już licencjonowanym fizjoterapeutą, prawdopodobnie nadciągnęłam sobie mięśnie czy coś takiego. Dokładnie Wam nie powiem, bo już nie pamiętam, w każdym bądź razie już coś wiem i mogę działać, aby mój stan się normował.

Dzisiaj jest już lepiej, minęło jakieś dwa dni i ból nadal odczuwam, ale mniejszy i mogę wykonywać już podstawowe ruchy.
Przyznam się Wam, że sama się o siebie bałam.
Bałam się, że jeśli będzie się to nasilało to czeka mnie szpital. 
Modliłam się do Boga, aby zabrał ten ból. Dzięki niemu jakoś to przetrwałam.

Jednak w tym wszystkim jest jeszcze jedna osoba, która była i jest dla mnie wsparciem.
Mój chłopak okazał mi tyle ciepła i troski, że jeszcze bardziej uświadomiłam się w przekonaniu, 
że go potrzebuje i że Bóg podarował mi skarb.
Nikt z nas nie pragnie być samotny, ale chwile cierpienia i choroby uświadamiają nas ostatecznie w tym.
Miałam szczęście, że miałam go dosłownie na wyciągnięcie ręki, bo aktualnie przebywa u mnie.
Dzięki niemu i jego miłości jest mi łatwiej.
Dziękuję Ci skarbie za to, że jesteś :) <3

Liczę na to, że już będzie dobrze i będę wychodzić zdrowotnie na prosto.
Mam nadzieję, że u Was jest lepiej i teraz opalacie się na jakieś plaży :)
Trzymajcie się cieplutko i do usłyszenia :) :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Wątek widzenia #1 Zazdrość

Kochani zaczynamy zapowiedziany przeze mnie cykl :) Na początku jednak jest mi miło Was poinformować, że moje dwa wiersze, które Wam ostatnio opublikowałam zostały docenione. Ich słowa mają zostać wykorzystane do piosenek :) To napędza mnie do działania i do tworzenia dla Was :) Dobrze, więc przejdźmy już do wyczekiwanego mojego wątku widzenia :) Dzisiaj- kochani moi- poruszymy ważny temat i myślę, że dość aktualny w dzisiejszym świecie mianowicie zazdrość . Zajmiemy się nią w szeroko pojętym znaczeniu i w różnych sferach :) Z zazdrością możemy spotkać się wszędzie . W sumie jakoś trudno ludziom przejść bez zazdrości. Zazdrość to nieprzyjemne uczucie, które może dużo namieszać i skomplikować, dlatego warto próbować się jej wystrzegać. Czy czuliście kiedyś zazdrość ??  Ja niestety tak i to wiele razy. To uczucie, które sprawia, że budzą się we mnie dość dziwne emocje, których nie potrafię opanować, bo one po prostu są. ,,Ta ma taką sukienkę, a ta to ma taki sam...

Tłumacze się :) Odpoczniecie ode mnie :)

Kochani ostatnio Was olałam. Nie pisałam postów. Nie miałam ochoty na to. I zastanawiałam się czy chce jeszcze prowadzić tego bloga. Jak wiecie zaczynam studia i myślę że nie będą one dla mnie łatwe, więc musicie to zrozumieć  że niestety ale mniej czasu będe poświęcała temu aby dla Was pisać. Blog będzie istniał no ale niestety posty będą bardzo sporadycznie. Po prostu jak znajdę czas to napiszę. Tak nie będzie tylko z blogiem. Niestety będę musiała tak zrobić także z moim profilem na instagramie na którym śpiewam https://www.instagram.com/kasia_fausti_music/ :) Bo mój głos nie daje rady ostatnio no i po prostu nagrywanie tego będzie dla mnie ciężkie. Pytacie się też o wiersze. I ich też nie będzie. Nie mam natchnienia żeby je pisać. Mam nadzieje że mimo tego będziecie ze mną i w jakiś sposób przetrwamy ten czas :) Trzymajcie się cieplutko ::*