Przejdź do głównej zawartości

,,Moje serce należy do Ciebie ,, -recenzja :)

Witajcie kochani ;)
Dzisiaj mam dla Was recenzje książki
Alessio Puleo 
,, Moje serce należy do Ciebie,,.
Książki, która wywołała we mnie tak skrajne emocje.
Czytając kolejne strony czułam radość zmieszaną ze złością.
Na koniec wobec tego wszystkiego co się wydarzyło po prostu ryczałam.
Na początku byłam trochę mało zainteresowana tą książką, ponieważ opisy były rozbudowane a poza tym dość chaotycznie była pisana.
Chodzi mi o to że najpierw jesteśmy wciągnięci w wątek odczuć ojca Yleni, nagle przenosimy się do samej Yleni a później nie wiadomo jak do Alexa.
Ale z czasem przyzwyczajamy się i jakoś wciągamy bardziej.

Podoba mi się w tej książce to, że nie mamy z góry ustalonych głównych bohaterów, ponieważ autor nie pomija nikogo i szczegółowo pokazuje życie i odczucia innych.
W książce mamy ukazany problem oddawania narządów co jest kolejnym plusem, gdyż możemy się dowiedzieć coś na ten temat i zmienić o tym wszystkim myślenie.
Życie jest chwilą.
W jednym momencie cały nasz świat, priorytety mogą ulec radykalnym zmianą.

Alex i Ylenia, dwoje osiemnastolatków zakochanych w sobie po uszy.
Ylenia, który nie może sobie poradzić z diagnozą lekarzy.
Alex, który zakochuje się w niej od pierwszej chwili i jest w stanie dla niej wszystko zrobić.
I ten jeden dzień, który odmienia ich życie.
Jej daje przyszłość, ale już bez niego.

Powiem Wam że kiedy czytałam już ostatnie słowa które brzmiały:
,,MOJE SERCE NALEŻY DO CIEBIE.
 NA ZAWSZE!,,
Czułam w sobie takie rozdarcie.
Taką złość.
 A jednocześnie takie nieokreślone uczucia.

Naprawdę cudowna książka poruszająca tyle ważnych dla wszystkich kwestii, których nie da się opisać.
Przeczytajcie koniecznie!!!
Moja ocena to 9\10 :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Haul zakupowy firmy AVON :)

Ostatnio- jak na mnie- zrobiłam spore zakupy w AVONIE i stwierdziłam, że fajnie byłoby z Wami podzielić się moją opinią na temat kosmetyków, które kupiłam :) ;)  Zrobię coś w stylu tak znanego z YouTube Haul'u zakupowego :) Najpierw zacznę od lakierów :)  Zamówiłam sobie dwa :)   SPEED DRY + 30 STRAWBERRY Powiem Wam, że z tego produktu jestem zadowolona :)  Rzeczywiście tak jak jest napisane w ciągu 30 sekund wysycha :)  A poza tym kolor jest obłędny :)  I świetnie kryje :)  GEL SHINE LAVENDER SKY Kolor jest naprawdę ładny i rzeczywiście taki jak w katalogu :) Dobrze kryje :)  Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to, że nie do końca wygląda tak jak na zdjęciu :)  Niby w nazwie jest, że powinien być żelowy a niestety nie jest :)  Ale ogólnie podoba mi się :) No to teraz czas na usta :)  KONTURÓWKA DO UST  MYSTERY MAUVE   Fajny produkt  :)  Świetnie podkreśla usta :) ...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)