Zadałam Wam pytanie w jednym z postów czy macie propozycje pytań do mnie, aby cykl który tworzę był nie tylko mój, ale także wasz.
I otrzymałam następujące pytanie, za które dziękuję i postaram się je poruszyć w owym trzecim już ,,Wątku widzenia,, :)
,,Co sądzisz na temat ludzi, którzy prowadzą bloga, jednocześnie nie stosują się do zasad poprawnej polszczyzny i ogólnie przyjętych norm pisania językiem literackim?,,
Nigdy nie miałam aspiracji, aby pisać bloga.
Co prawda uwielbiałam język polski i pisanie sprawiało mi przyjemność, ale kończyło się tylko na kilku piosenkach pisanych do szuflady.
No i kochani nastąpił przełom, któregoś dnia założyłam bloga.
Na początku bałam się cokolwiek pisać, bo w sumie nie wiedziałam co i jak, żeby Was zainteresować. Z czasem jednak zaczęłam się na maksa w to wkręcać i zaczęło mi zależeć.
Poczułam że to co do Was piszę daje mi pewne wyzwolenie a jednocześnie przyjemność i jakoś rozwija moją twórczą duszę.
Tak też zaczęły powstawać wiersze. Po części dzięki Wam a po części dzięki mojej przyjaciółce która pierwsza przeczytała i stwierdziła że to naprawdę dobre.
To wszystko mnie uskrzydliło :)
Jednak mimo wszystko nadal traktuje blog jako moją przystań, oderwanie ale także zabawę.
Zdesperowany Hulaka zadał mi pytanie które dało mi do myślenia.
Myślę że o to właśnie mu chodziło i o to że to ja jestem tą osobą hah :)
Co sądzę?
Myślę, że każdy z nas ma prawo popełniać błędy, bo to właśnie na nich się uczymy. Ja nigdy nie uważałam się za jakiegoś speca jeśli chodzi o wszystko co robię. Ja daje Wam odrobinę siebie w tych wpisach i myślę, ze mam prawo popełniać błędy bo jestem amatorem.
Mam nadzieje że moje błędy aż tak rażące nie są a jeśli tak to przepraszam.
Jednocześnie chcę Ci podziękować ZdesporowanyHulaka za to pytanie. Bo ono mnie trochę sprowadziło na ziemię i przywróciło pokorę, ale co najważniejsze odkąd zwróciłeś mi uwagę zaczęłam bardziej przykładać się do nowych postów i do tego aby tworzyć je na poziomie.
Więc jak widać twoja krytyka była potrzebna :)
Myślę, że nikt nie lubi jak się mu zwraca uwagę, ale jeśli jest to słuszne to należy przyjąć ją z podniesioną głową. Bo sami bardzo często nie zauważamy własnych błędów :)
I otrzymałam następujące pytanie, za które dziękuję i postaram się je poruszyć w owym trzecim już ,,Wątku widzenia,, :)
,,Co sądzisz na temat ludzi, którzy prowadzą bloga, jednocześnie nie stosują się do zasad poprawnej polszczyzny i ogólnie przyjętych norm pisania językiem literackim?,,
ZdesperowanyHulaka
Nigdy nie miałam aspiracji, aby pisać bloga.
Co prawda uwielbiałam język polski i pisanie sprawiało mi przyjemność, ale kończyło się tylko na kilku piosenkach pisanych do szuflady.
No i kochani nastąpił przełom, któregoś dnia założyłam bloga.
Na początku bałam się cokolwiek pisać, bo w sumie nie wiedziałam co i jak, żeby Was zainteresować. Z czasem jednak zaczęłam się na maksa w to wkręcać i zaczęło mi zależeć.
Poczułam że to co do Was piszę daje mi pewne wyzwolenie a jednocześnie przyjemność i jakoś rozwija moją twórczą duszę.
Tak też zaczęły powstawać wiersze. Po części dzięki Wam a po części dzięki mojej przyjaciółce która pierwsza przeczytała i stwierdziła że to naprawdę dobre.
To wszystko mnie uskrzydliło :)
Jednak mimo wszystko nadal traktuje blog jako moją przystań, oderwanie ale także zabawę.
Zdesperowany Hulaka zadał mi pytanie które dało mi do myślenia.
Myślę że o to właśnie mu chodziło i o to że to ja jestem tą osobą hah :)
Co sądzę?
Myślę, że każdy z nas ma prawo popełniać błędy, bo to właśnie na nich się uczymy. Ja nigdy nie uważałam się za jakiegoś speca jeśli chodzi o wszystko co robię. Ja daje Wam odrobinę siebie w tych wpisach i myślę, ze mam prawo popełniać błędy bo jestem amatorem.
Mam nadzieje że moje błędy aż tak rażące nie są a jeśli tak to przepraszam.
Jednocześnie chcę Ci podziękować ZdesporowanyHulaka za to pytanie. Bo ono mnie trochę sprowadziło na ziemię i przywróciło pokorę, ale co najważniejsze odkąd zwróciłeś mi uwagę zaczęłam bardziej przykładać się do nowych postów i do tego aby tworzyć je na poziomie.
Więc jak widać twoja krytyka była potrzebna :)
Myślę, że nikt nie lubi jak się mu zwraca uwagę, ale jeśli jest to słuszne to należy przyjąć ją z podniesioną głową. Bo sami bardzo często nie zauważamy własnych błędów :)

Cholibka jestem sławny :D
OdpowiedzUsuńHaha 😂 😂 No widzisz, doczekałeś się haha 😂 😂
UsuńSprowadzić na ziemię to można samolot przez ATC ;p
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz 😀 No wychodzi na to że nie tylko samolot haha 😂
UsuńNo błędy na blogu łatwiej sprowadzić na ziemię
OdpowiedzUsuńBardziej mi chodziło o mnie i o sprowadzenie z bujania w obłokach. Bo czasem możemy zatracić pokorę. A błędy myślę że są skutkiem w jakimś stopniu tego :)
Usuń