Przejdź do głównej zawartości

Wątek widzenia #2 Wolność

Hej kochani :D
Mam nadzieję, że pierwszy ,,Wątek widzenia,, Wam się spodobał i czekajcie na kolejne :)
Dziękuję wszystkim którzy docenili owy cykl, który dla Was tworzę i za wszystkie ciepłe słowa, które kierujecie do mnie :)
Dzisiaj poruszymy temat wolności.
Zwrócę uwagę na wolność jako pojedynczej osoby, ale także wolności w związkach.
Poruszam to po zazdrości, bo myślę, że jest ona istotna i wiąże się ona z nią.


Każdy człowiek chcę być wolny i nie chce być ograniczany.
Niestety bardzo często bywa odwrotnie.
Co może nam zabierać wolność?
Przede wszystkim inne osoby, ale także my sami.
Nie wiem czy miałeś kiedyś tak, że byłeś wolny , ale tylko na niby.
Czułeś, że coś cię ogranicza, coś zniewala i nie czułeś, że możesz ,,oddychać świeżym powietrzem,, a wręcz przeciwnie dusiłeś się.
I najgorsze było to, że nie wiedziałeś czemu się tak dzieje.
Jeśli nie miałeś czegoś podobnego to zazdroszczę.
Ja kiedyś niestety doświadczałam tego uporczywie.
Ostatnimi czasy wszystko się zmieniło, czuje spokój wewnętrzny i właśnie ową wolność, o której teraz mówię.
Możecie się zastanawiać o co chodziło i czemu odczuwałam jakbym ,,miała związane ręce,,.
Dlatego dokończę to co zaczęłam i powiem Wam.
Moją wolność ograniczały nieodpowiednie osoby oraz czynniki zewnętrzne.
Zło, które mnie otaczało i atakowało nieświadomie z każdej strony powodowało, że czułam się niestety jak osoba zniewolona.
Ale to już za mną, dlatego..

Delektujcie się kochani wolnością i nie pozwólcie, żeby coś lub ktoś Was zniewalał.
Wolność jest nam potrzebna, żebyśmy mogli oddychać :)
Abyśmy mogli w pełni być ludźmi.

Przejdźmy teraz do wolności w związkach i relacjach z innymi :)

Może to co powiem będzie dla niektórych dziwne a może trochę przerazicie się, ale  i tak to powiem :)
Nie wyobrażam sobie związku, w którym nie ma wolności,
w którym dane osoby nie mogą realizować się lub są ograniczane,
mają stawiane jakieś zakazy itd.
Dla mnie taki związek nie istnieje :)

Ale już śpieszę wyjaśniać dlaczego, żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr hah :)
Kochani związek to cudowna wspólnota dwóch osób.
Osób, które się kochają i które  ściśle są ze sobą związane, mają wspólne plany i marzenia, jakieś priorytety.
Ale nie może być tak, że te osoby nie są wstanie się  w tym związku realizować,
nie doświadczają rozwoju jednostkowego, który jest bardzo ważny, bo dzięki temu czują, że mogą coś od siebie wnieść, dają coś nowego, twórczego dla tej drugiej połówki i dzięki temu ubogacają owy związek.
Uwierzcie mi taki związek, w którym obie osoby się realizują i czują się wolne jest wg mnie najdoskonalszym związkiem :)

Jednocześnie chciałabym, żebyście mnie dobrze zrozumieli i to o jaki typ wolności mi chodzi.
Nie popieram tutaj tych owych ,,wolnych związków,, które są układami bez zobowiązań i zazwyczaj tylko w celach zaspokojenia swoich aspiracji seksualnych.
Nie, temu zdecydowanie mówię NIE,
ponieważ w związku powinniśmy być odpowiedzialni za tą drugą osobę i nie traktować jej jak ,,towaru,, do wykorzystania.
No, ale niektórym takie układy pasują i w to nie wnikajmy :)

Mi chodzi tylko o to, aby Wam przekazać, że wolność jest nam niezbędna w życiu i powinna być dostrzegalna na każdym etapie naszego życia, czy to osobowego, rodzinnego, małżeńskiego czy też w relacjach z innymi :)
Będę zawsze powtarzała, że wszystko jest nam potrzebne ale z umiarem :)

W tym wpisie to na tyle :) Dziękuję, że jesteście ze mną i czytacie :)
Trzymajcie się i do usłyszonka :D


Komentarze

  1. WOLNOŚĆ to fikcja, nikt nie jest wolny. Wszyscy podlegamy komuś, istnieje coś na kształt średniowiecznego seniora i lennika. Dla jednych seniorem jest Bóg, szef w pracy, rodzice czy jakaś inna, wpływowa osoba. Wolni będziemy dopiero po śmierci, a to też do końca nie jest pewne.
    W tym miejscu chciałbym pozdrowić ex, która dusiła mnie przez ostatni rok, teraz czuję coś na kształt swobody, chociaż jak wyżej pisałem, każdy z nas komuś podlega, więc to iluzoryczna wolność (ja podlegam bratu, który jest starszy i nadal się o mnie troszczy i niejako mną kieruje).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że po części masz rację. Ale uważam też że wolność jest możliwa, może nie w zupełności tego słowa znaczeniu, ale jest :) Pewnie ten rok był dla Ciebie nie ciekawy, ale dobrze że uwolniłeś się z takiego związku. Nikt nie powinien nas przytłaczać :) W związku powinny być dwie osoby a nie jedna :)

      Usuń
  2. Ale związek nie może istnieć w ramach jednej osoby bo to jest nielogiczne. Nie z przymiotnikami piszemy razem :P taki tam mini pstryczek, bo poprawność językowa na publicznej domenie jaką jest blog to rzecz święta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu się z Tobą w pełni zgadzam :)
      Haha wiem o tym :) ale szybko dodawałam i nawet nie zauważyłam :) Poprawie się :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)

Wątek widzenia #1 Zazdrość

Kochani zaczynamy zapowiedziany przeze mnie cykl :) Na początku jednak jest mi miło Was poinformować, że moje dwa wiersze, które Wam ostatnio opublikowałam zostały docenione. Ich słowa mają zostać wykorzystane do piosenek :) To napędza mnie do działania i do tworzenia dla Was :) Dobrze, więc przejdźmy już do wyczekiwanego mojego wątku widzenia :) Dzisiaj- kochani moi- poruszymy ważny temat i myślę, że dość aktualny w dzisiejszym świecie mianowicie zazdrość . Zajmiemy się nią w szeroko pojętym znaczeniu i w różnych sferach :) Z zazdrością możemy spotkać się wszędzie . W sumie jakoś trudno ludziom przejść bez zazdrości. Zazdrość to nieprzyjemne uczucie, które może dużo namieszać i skomplikować, dlatego warto próbować się jej wystrzegać. Czy czuliście kiedyś zazdrość ??  Ja niestety tak i to wiele razy. To uczucie, które sprawia, że budzą się we mnie dość dziwne emocje, których nie potrafię opanować, bo one po prostu są. ,,Ta ma taką sukienkę, a ta to ma taki sam...