Przejdź do głównej zawartości

Upadam ale po coś :)



Dzisiaj był ten dzień w którym się zatrzymałam...
Dzień w którym popatrzyłam na swoje życie inaczej..
Popatrzyłam na nie z każdej perspektywy..
I zrobiłam rozrachunek sama ze sobą.
Kolejny do kolekcji :)

Pewnie się zastanawiacie, dlaczego akurat ten dzień, co się takiego wydarzyło..
Złożyło się na to wiele spraw, problemów i innych rzeczy..
Myślę, że po części jest to wpływ,, mocnego,, kazania głoszonego przez rekolekcjonistę w mojej parafii, po części życiowe problemy i sytuacje, ale myślę, że też stan mojej psychiki, który jakoś w ostatnim czasie znowu zaczął szwankować, ale spokojnie nie martwcie się wyjdę z tego- jak zawsze-kiedy wpadam w ,,dołek,, :)

Teraz czas przejść do meritum tego co chciałam Wam przekazać :)
Po pierwsze kochani uświadomiłam sobie, że nie da się uciec od przeszłości, że prędzej czy później przeszłość nas dogoni.
Dlatego starcie się godzić z tym co przeżyliście i nie ucinajcie tego, bo to do Was wróci...

Poza tym nie bądźcie naiwni i nie dajcie się wykorzystywać, bo w dzisiejszym świecie mało kto to docenia, że dajecie z siebie więcej, że staracie się.
Słuchajcie też tego co mówi Wam rozum, bo serce nie zawsze dobrze podpowiada :)
Choć są wyjątki :) :D 
I sama coś o tym wiem haha :D

Cieszcie się życiem i uśmiechajcie jak najwięcej, ale w tym uśmiechu niech będzie szczerość.
Nie zakładajcie maski, żeby ktoś Was polubił, pokochał, bo to nic nie da a tylko będziecie oszukiwali siebie i innych :) 
Czasem tak jest, że za naszym uśmiechem, zachowaniem kryjemy smutek i rozpacz..
I tylko nie liczni mogą i starają się to dostrzec :)
Niekiedy mówiąc, że ,,Wszystko jest dobrze.,, okłamujemy siebie :)

Nasze życie jest zmienne jak niebo..
Czasem słońce, czasem deszcz, czasem błyskawice, a czasem lekki powiew wiatru..

Jestem szczęśliwa, że mam to co mam, że moje życie jest takie jakie jest..
Jednak czasem mam chwile, w których właśnie takie zatrzymanie uświadamia mi ile straciłam, ile zyskałam i jak bardzo moje życie się zmienia ..
I często myślałam, że sama coś schrzaniłam, że mogłam być lepsza, że mogłam bardziej się postarać..
Teraz jednak stwierdzam, że nie ma w tym mojej winy, że ja się starałam, ale tak właśnie miałam to życie ukształtować, bo gdybym tego nie zrobiła to bym nie osiągnęła i nie doszła do tego co mam teraz ..
W życiu wszystko się zmienia..
Życie nie może stać w miejscu..
Bo co by było to za życie :)

I pod koniec myślę, że najważniejsze co mogę zrobić to podziękować za każdą osobę - tą z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Bo to dzięki Wam i przez Was ukształtowałam swoje życie..
To Wy nauczyliście i uczycie mnie najwięcej :)
I nawet jeśli upadam to wiem, że moje życie jest warte więcej z każdym kolejnym powstawaniem :)

 Całuję Was kochani :*
I do usłyszonka :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)

Wątek widzenia #1 Zazdrość

Kochani zaczynamy zapowiedziany przeze mnie cykl :) Na początku jednak jest mi miło Was poinformować, że moje dwa wiersze, które Wam ostatnio opublikowałam zostały docenione. Ich słowa mają zostać wykorzystane do piosenek :) To napędza mnie do działania i do tworzenia dla Was :) Dobrze, więc przejdźmy już do wyczekiwanego mojego wątku widzenia :) Dzisiaj- kochani moi- poruszymy ważny temat i myślę, że dość aktualny w dzisiejszym świecie mianowicie zazdrość . Zajmiemy się nią w szeroko pojętym znaczeniu i w różnych sferach :) Z zazdrością możemy spotkać się wszędzie . W sumie jakoś trudno ludziom przejść bez zazdrości. Zazdrość to nieprzyjemne uczucie, które może dużo namieszać i skomplikować, dlatego warto próbować się jej wystrzegać. Czy czuliście kiedyś zazdrość ??  Ja niestety tak i to wiele razy. To uczucie, które sprawia, że budzą się we mnie dość dziwne emocje, których nie potrafię opanować, bo one po prostu są. ,,Ta ma taką sukienkę, a ta to ma taki sam...