Witajcie :)
Piszę tak jak Wam obiecałam, prosto po cudownym weekendzie z ukochanym :)
Pragnę jeszcze raz zatrzymać te chwile i podzielić się nimi z Wami ;)
Pomysł na wyjazd wpadł nam spontanicznie.
Stwierdziliśmy, że fajnie byłoby uczcić niedługo nadchodzącą rocznicę, a że wypada ona w momencie kiedy nasz studencki kalendarz jest nieprzewidywalny, bo to okres sesji, egzaminów, więc wszelkie wyjazdy są lekko utrudnione.
Nie pozostało nic innego jak wykorzystać to wolne, które nam zostało, więc spakowaliśmy się i ruszyliśmy.
Ja, jak i mój ukochany bardzo tego potrzebowaliśmy, tym bardziej, że ostatnie wydarzenia i miesiące nie należały do najłatwiejszych.
Z wyborem miejsca nie było problemu, bo gdzie indziej jechać, jak nie do naszego ukochanego Krakowa :)
Tym razem jednak poszaleliśmy i wybraliśmy się na 3 dni.
Po pierwsze chcieliśmy więcej zwiedzić a po drugie marzyłam zobaczyć to magiczne miasto nocą.
Cały pobyt był niespodzianką od mojego ukochanego, więc jeszcze milej spędzało się te chwile.
A zatrzymaliśmy się w Apartamencie ,,Noc w Krakowie,, :)
Polecamy, aczkolwiek uzbroić się trzeba w dodatkowy kocyk, bo troszkę słabe ogrzewanie i lekko chłodkiem wieje, ale może to dlatego aby wykorzystać naturalne ogrzewanie i ogrzać się wzajemnie swymi ciałami :D
Haha, nie wiem ale na pewno warto skorzystać z ich ofert :)
Wyruszyliśmy w piątek i w sumie chyba w ten dzień najwięcej było emocji :)
Zobaczyłam Kraków nocą i zakochałam się w nim jeszcze bardziej.
Pierwszy raz od dawna poczułam klimat świąteczny.
Miasto jest tak pięknie oświetlone i udekorowane, że aż zapiera dech w piersiach :)
Cudo !!! Koniecznie wybierzcie się w takim okresie do tego miasta :)
Następnie udaliśmy się na nasz most, aby zawiesić kłódkę, nie wiem czy pamiętacie, ale wspominałam o nim w tamtym roku, tym razem byliśmy przygotowani i nasza kłódka zawisła centralnie na środku mostu miłości.
Kraków w jakiś sposób nas połączył i obojgu jest nam bliski, więc nie mogło być inaczej :)
W kolejnych dniach powtórnie zwiedzaliśmy różne części Krakowa :)
Jak przystało na nas, oczywiście pogoda w Krakowie była zmienna i zaskoczyło nas lekkie zimno :)
Widocznie taki Kraków pogodowo nam pisany :)
Oczywiście jak to u nas nie zabrakło jedzenia, no bo jak to tak na głodniaka chodzić :D
Pizza Hut- punkt obowiązkowy :) Poza tym, któregoś dnia poszliśmy do Starej Pączkarni na świeżutkie pączusie :)
Pyszotka, aczkolwiek po jednym już wymiękłam ze słodkości :D
Spędziliśmy owocne 3 dni :)
Były to dni pełne zwiedzania, odwiedzania znanych i bliskich nam miejsc, dni pełne rozmów i spędzania czasu tylko we dwoje :)
Były to dni tak bardzo potrzebne, tak bardzo uświadamiające wartość tego drugiego człowieka w naszym życiu :)
Nie wyobrażam sobie już życia bez mojego najdroższego :)
Mam nadzieję, że i Wy odwiedzicie to piękne miasto :)
Trzymajcie się cieplutko :)
_______________________________________________________________________________
Dziękuję za ten wyjazd i dziękuję za każdą chwilę, którą mogę spędzać u twojego boku mój skarbie :) :)

Dziękuję kochanie również za te wspaniałe chwile♥️♥️ jesteś moją największą miłością i mam nadzieję że za rok ponownie odwiedzimy nasze magiczne miejsce, które po części przyczyniło się do tego że jesteśmy razem ❤️ ❤️
OdpowiedzUsuńA Ty moją Misiu miłością ❤️ ❤️ Też mam taką nadzieję, to miejsce na zawsze będzie w naszych sercach, bo w jakiś sposób dało nam siebie ❤️ ❤️
Usuń