Przejdź do głównej zawartości

No i jesteśmy w Nowym Roku..



Cześć kochani :)
Jak minął Wam Sylwestrowy wieczór?
Hucznie przywitaliście Nowy Rok?

Ja osobiście spędziłam i przywitałam Nowy Rok z moim ukochanym i jego przyjaciółką.
Zorganizowaliśmy domówkę z przebierankami :)
Ja przebrałam się za księżniczkę, mój chłopak za księdza a koleżanka za jednorożca :)
Muszę Wam przyznać że to naprawdę fajny pomysł na urozmaicenie zabawy :)
Zrobiliśmy sobie ściankę do zdjęć, zakupiliśmy prowiant i ruszyliśmy do zabawy.
Ja jakoś średnią ochotę na to miałam aby ruszyć w tany, ale sprawiało mi radość to kiedy patrzyłam jak reszta się bawi a z czasem i ja dołączyłam :)
Mieliśmy puszczać zamiast fajerwerków lampiony, które miały nam zapewnić pomyślność na kolejny rok, jednak nic z tego nie wyszło ponieważ zbyt bardzo u nas wiało :)
Sylwestra wspominam bardzo dobrze :)
I myślę, że na tyle na ile było to możliwe pożegnałam ciężki rok 2019.
Wkroczyłam w Nowy Rok z nową energią, z ukochaną osobą obok i postanowieniami, które pragnę zrealizować :)
Czuję, że ten rok przyniesie dobre chwilę, że moja miłosna relacja umocni się.
Czy czuje coś złego ?
Nie, aczkolwiek miałam chwilę ciemności przed wkroczeniem w ten rok, ale nie wierzę aby pokrzyżowało to te odczucia, które mam na chwilę obecną.
Doceniam to co mam i chcę się zmieniać na lepsze :)
Wszystko jest ulotne.
Każdego dnia przekonuje się w tym.
Czas weryfikuje ludzi, sytuacje i mnie samą :)
Wkraczam w ten rok także z myślą, że nigdy nie wiemy kto nas może zranić, obmówić, złorzeczyć nam, osoba nawet nam bliska może nam wbić szpilkę.
Smutna myśl, ale niestety z nowym rokiem zweryfikowałam jedną z osób w moim środowisku, nie żywię do niej urazy, jednak zmieniło się moje podejście do niej i niestety złamała to co pojawiało się między nami, być może w tym też moja wina ale ludzie to podstępne istoty i trzeba ich dobierać z rozwagą i umiejętnościami.
Na szczęście nie była to aż tak ważna dla mnie osoba, toteż łatwiej mi wybaczyć i nie chować urazy, poza tym za dużo już strat w moim życiu, może w końcu skończmy tą złą passe :)

Teraz zostawmy to co za nami i cieszmy się tym co mamy :)
Jutro wyruszam w podróż z moim ukochanym do Krakowa, oczywiście czekajcie na relacje :)
Czuję że to czas tak bardzo nam potrzebny i tak bardzo ubogacający, dlatego życzcie nam niezapomnianych chwil :)
Trzymajcie się :)

Komentarze

  1. Nie ma czegoś takiego jak "strata w życiu", przynajmniej ja tak uważam. Każde doświadczenie czegoś uczy, uwrażliwiony czy tez po prostu szlifuje charakter. Nasz żywot i tak przeminie, więc nie traćmy go na coś, co sprawia nam smutek czy ból. Tymczasem baw się tam z ukochanym, z tego co wyczytałem to niedługo Wasza kolejna rocznica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do wypowiadania się i do tego, aby wyrażać swoje poglądy, myśli :) Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz :)
      Zgodze się z Tobą w pełni że każde doświadczenie rzutuje na nasze życie :) Myśle że dużo w tym racji, że zwykle skupiamy się na tym co bezsensowne :)
      Z ukochanym bawiłam się świetnie i tak już niedługo kolejna rocznica dobrze wyczytałeś ;D
      Masz rację, nie ma co, trzeba żyć pełnią sił i czerpać każdą chwilę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)

Wątek widzenia #1 Zazdrość

Kochani zaczynamy zapowiedziany przeze mnie cykl :) Na początku jednak jest mi miło Was poinformować, że moje dwa wiersze, które Wam ostatnio opublikowałam zostały docenione. Ich słowa mają zostać wykorzystane do piosenek :) To napędza mnie do działania i do tworzenia dla Was :) Dobrze, więc przejdźmy już do wyczekiwanego mojego wątku widzenia :) Dzisiaj- kochani moi- poruszymy ważny temat i myślę, że dość aktualny w dzisiejszym świecie mianowicie zazdrość . Zajmiemy się nią w szeroko pojętym znaczeniu i w różnych sferach :) Z zazdrością możemy spotkać się wszędzie . W sumie jakoś trudno ludziom przejść bez zazdrości. Zazdrość to nieprzyjemne uczucie, które może dużo namieszać i skomplikować, dlatego warto próbować się jej wystrzegać. Czy czuliście kiedyś zazdrość ??  Ja niestety tak i to wiele razy. To uczucie, które sprawia, że budzą się we mnie dość dziwne emocje, których nie potrafię opanować, bo one po prostu są. ,,Ta ma taką sukienkę, a ta to ma taki sam...