Przejdź do głównej zawartości

Witajcie kochani :)
Tak wiem dawno mnie nie było.
No ale w końcu są wakacje więc miałam prawo :)
Pewnie zastanawiacie się co się w takim razie stało że zajrzałam :)
Odpowiedź prosta :)
Wakacje się kończą :)
Oczywiście te pospolite wakacje bo jak wiecie ja jeszcze cały wrzesień będe siedziała w domu, bo studia od października.
Ale przyszło mi tak na myśl że czas podsumować.
Co ja zrobiłam w te wakacje?? :)
Myślę i myślę i przychodzi mi tylko jedno słowo.
NIC !!
Nigdzie nie wyjechałam ale w sumie odpoczęłam, jeśli można tak powiedzieć.

Spotykałam się z moją paczka przyjaciół.
Tak to jest chyba jedyna rozrywka w moim wakacyjnym życiu.
Jak dobrze, że mam takich ludzi.

Uprawiałam sporty :D Przejażdzki z moją sis były super :)

Ogarnęłam sprawy w kościele,gazetki i takie duperele :)

I chyba właśnie...
To moje wakacje :)

Nic więcej nie mogę powiedzieć..
Nie wiem czy był to dobry czas czy nie.
Czasami wydaje mi się że mogłam zrobić więcej.
Ale w sumie co ja mogę.

Wiem jedno w te wakacje najważniejsi byli LUDZIE :)
To oni sprawili że choć trochę mogłam się zrelaksować :)
Dziękuję Bogu że postawił mi takich właśnie ludzi :)

Jeszcze jedną rzecz zrobiłam w te wakacje.
Zakończyłam pewną znajomość.
Ale luzik.
 Jesteśmy na przyjacielskich stosunkach tylko po prostu bez kontaktu :)
Czasami tak trzeba.
Szczególnie gdy ten ktoś uzależnia się od nas i to psuje nam życie :)
Wakacje to był czas pełen emocji :) :)
A piszcie jak tam u Was :)
Całusy kochani :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Haul zakupowy firmy AVON :)

Ostatnio- jak na mnie- zrobiłam spore zakupy w AVONIE i stwierdziłam, że fajnie byłoby z Wami podzielić się moją opinią na temat kosmetyków, które kupiłam :) ;)  Zrobię coś w stylu tak znanego z YouTube Haul'u zakupowego :) Najpierw zacznę od lakierów :)  Zamówiłam sobie dwa :)   SPEED DRY + 30 STRAWBERRY Powiem Wam, że z tego produktu jestem zadowolona :)  Rzeczywiście tak jak jest napisane w ciągu 30 sekund wysycha :)  A poza tym kolor jest obłędny :)  I świetnie kryje :)  GEL SHINE LAVENDER SKY Kolor jest naprawdę ładny i rzeczywiście taki jak w katalogu :) Dobrze kryje :)  Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to, że nie do końca wygląda tak jak na zdjęciu :)  Niby w nazwie jest, że powinien być żelowy a niestety nie jest :)  Ale ogólnie podoba mi się :) No to teraz czas na usta :)  KONTURÓWKA DO UST  MYSTERY MAUVE   Fajny produkt  :)  Świetnie podkreśla usta :) ...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)