Przejdź do głównej zawartości

,, 13 powodów,, różnice między książka a filmem.

Hej kochani :)
Wróciłam do Was :)
Niestety problemy techniczne :)
Ale już mogę dla Was działać :)

Ostatnio miałam okazję pożyczyć od siostry książkę ,,13 powodów,, więc stwierdziłam, że fajnie byłoby gdyby zrobić jakieś zestawienie i porównać.
Śledziłam uważnie i wyłapywałam różnice no i oto moja lista  :)

1.Bardzo często występują inne teksty. 
 Ale w sumie nie aż tak drastycznie. Wiadomo musieli coś zmienić, żeby nie było nudno :)

2. Stanowczą jak dla mnie różnicą jest to, że w książce Hannah popełnia samobójstwo za pomocą tabletek a nie tak jak w filmie za pomocą żyletek, ale może to jest bardziej spektakularne dla widza.

3. Clay nie otrzymuje mapy do miejsc ogwiazdkowanych razem z kasetami. 
Dostaje ją od Hannah'y pewnego dnia w szkole.

4. Clay słuchając kaset nie jeździ rowerem tylko chodzi. A to Hannah przyjeżdżała rowerem do szkoły.

5. Justin nie robił żadnych zdjęć Hannah'e na zjeżdżalni, tylko rozpowiadał plotki.

6.Clay kradnąc Tony'emu walkmana nie wkłada go do bluzy tylko do plecaka.

7. Jessica uderzając Hannah po aferze z listą zrobiła jej ranę, w która wbił się jej paznokieć.

8. Rodzice Hannah prowadzili sklep z butami.

9. Przyłapanie Tylera odbywa się w zupełnie inny sposób i jego zdjęcia pokazują co innego.

10. Clay poznaje Sky nie w kawiarni tylko w autobusie.

11. Clay nie poznaje Tonego tak szybko. 
I nie wie że to on ma go śledzić. 
Wszystko okazuje się prawie pod koniec.

12. Courtney nie jest lesbijką.

13. Poza tym w filmie nie które wątki są bardziej rozbudowane m.in. wątek Tonego, rodziców, procesu (o którym nie ma mowy w książce) a także przekazywania kaset.

Mam nadzieję, że wam się spodoba moje wyłapywania różnic.
 Nie wiem nawet jak to się stało, że akurat 13 znalazłam, ale widocznie tak miało być.
Trzymajcie się cieplutko :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Haul zakupowy firmy AVON :)

Ostatnio- jak na mnie- zrobiłam spore zakupy w AVONIE i stwierdziłam, że fajnie byłoby z Wami podzielić się moją opinią na temat kosmetyków, które kupiłam :) ;)  Zrobię coś w stylu tak znanego z YouTube Haul'u zakupowego :) Najpierw zacznę od lakierów :)  Zamówiłam sobie dwa :)   SPEED DRY + 30 STRAWBERRY Powiem Wam, że z tego produktu jestem zadowolona :)  Rzeczywiście tak jak jest napisane w ciągu 30 sekund wysycha :)  A poza tym kolor jest obłędny :)  I świetnie kryje :)  GEL SHINE LAVENDER SKY Kolor jest naprawdę ładny i rzeczywiście taki jak w katalogu :) Dobrze kryje :)  Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to, że nie do końca wygląda tak jak na zdjęciu :)  Niby w nazwie jest, że powinien być żelowy a niestety nie jest :)  Ale ogólnie podoba mi się :) No to teraz czas na usta :)  KONTURÓWKA DO UST  MYSTERY MAUVE   Fajny produkt  :)  Świetnie podkreśla usta :) ...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)