Przejdź do głównej zawartości

Omówmy tą maturkę :)

Cześć kochani ;)
Jak wiecie za mną już maturka z polskiego i matmy, więc stwierdziłam, że podzielę się z Wami moimi odczuciami :)

Polski podstawowy ;)
Powiem Wam, że arkusz nie był ciężki i jak na CKE to naprawdę super ;)
Pierwsza część średnio mi poszła, bo pytania były taki, że musiałam parę razy przemyśleć czy to na pewno o to chodziło ;)
 Ale myślę że jakoś zdam ;) :D
Część pisemna według mnie była cudowna dla maturzystów, ponieważ temat pracy jest tak omawiany, że można na spokojnie podać przykłady ;)
Ja osobiście podałam postać Judyma z ,,Ludzi bezdomnych,, oraz doktora Rieux z ,,Dżumy,, ;)
Wiecie głównie chodzi o to czy dobrze to uargumentowałam i czy uzna mi to sprawdzający ;)
Z tego co wiem to temat drugi był ciężki i osoby miały problem, żeby dokonać interpretacji podanego wiersza ;)
 Ale jeśli Wy macie inne odczucia to piszcie w komentarzach :)

Polski rozszerzony :)
Temat pierwszy odnosił się do groteski, natomiast drugi to porównanie dwóch wierszy o cnocie :)
Jak zobaczyłam, że jest o grotesce to ucieszyłam się, ale jak zaczęłam czytać podany fragment to zaczynałam się podłamywać, bo zapominałam jakie lektury mogłabym podać :)
Stwierdziłam wiec, że wybieram porównanie.
No i zaczęłam czytać i nic, ale to kompletnie nic nie ogarniałam..
No, ale po przeczytaniu z 2 razy jeszcze udało mi się i rozpoczęłam pisanie.
Tak tam zmyślałam, że nie wiem jak to wyjdzie.
 Z tego wszystkiego to aż podsumowanie nie wiedziałam jak mam napisać.
Szczerze nie wiem jak to będzie no, ale mam nadzieje, że na choć tych parę procent napisałam :)

Matematyka :(
Jedni mówią, że było łatwe, inni, że trudne.
A ja mówię, że było średnie.
Może i zamknięte były znośne, ale otwarte to dla mnie porażka totalna..
Jak sprawdzała odpowiedzi to wyszło mi, że miałabym 14 pkt, czyli 1 pkt zabrakłoby mi, aby zdać :)
No cóż zdarza się :)
Ja się bałam i jak widać słusznie.
Matmy nigdy nie pokocham ;) 
Taka moja puenta :D

Teraz tylko czeka mnie angielski i biologia no i ustne :)
Trzymajcie kciuki i czekajcie na relację :)
Mam nadzieje, że pozytywną :)
Buziaczki :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Haul zakupowy firmy AVON :)

Ostatnio- jak na mnie- zrobiłam spore zakupy w AVONIE i stwierdziłam, że fajnie byłoby z Wami podzielić się moją opinią na temat kosmetyków, które kupiłam :) ;)  Zrobię coś w stylu tak znanego z YouTube Haul'u zakupowego :) Najpierw zacznę od lakierów :)  Zamówiłam sobie dwa :)   SPEED DRY + 30 STRAWBERRY Powiem Wam, że z tego produktu jestem zadowolona :)  Rzeczywiście tak jak jest napisane w ciągu 30 sekund wysycha :)  A poza tym kolor jest obłędny :)  I świetnie kryje :)  GEL SHINE LAVENDER SKY Kolor jest naprawdę ładny i rzeczywiście taki jak w katalogu :) Dobrze kryje :)  Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to, że nie do końca wygląda tak jak na zdjęciu :)  Niby w nazwie jest, że powinien być żelowy a niestety nie jest :)  Ale ogólnie podoba mi się :) No to teraz czas na usta :)  KONTURÓWKA DO UST  MYSTERY MAUVE   Fajny produkt  :)  Świetnie podkreśla usta :) ...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)