Przejdź do głównej zawartości

Co było dla nas najtrudniejsze w czasie przygotowań do ślubu?




Według wielu ,,mądrych" na tym świecie para popada w kryzys w momencie przygotowań do ślubu. Często też po zaręczynach zaczynają się kryzysy i mijające się wizje w poglądach na świat..

W naszym narzeczeństwie pokonaliśmy tyle kryzysów i sytuacji niełatwych dla człowieka jak na przykład żałoba, że czekaliśmy na ten ślub jeszcze mocniej.
Naszym wspólnym celem było wziąć ślub, natomiast moim celem było sprawić, aby ten dzień był taki o jakim marzyła pod względem głównie estetycznym. 
Oboje wiedzieliśmy, że możemy się sprzeczać w wielu kwestiach. Mój narzeczony był gotowy na to, że podczas tych przygotowań uronię niejedną łzę.
Ale to wszystko było tylko naszymi domysłami...

Przygotowania ruszyły i wiecie co nas najbardziej podłamywało?
Inni ludzie...
Ludzie mający różne doświadczenia życiowe, którzy odradzali nam małżeństwa.
Niejednokrotnie podczas naszych przygotowań słyszeliśmy:
,, A po co Wam to?", ,,No to teraz to ci się życie skończy", ,,Czyli jednak popełniasz ten błąd?"...

I z każdym kolejnym zdaniem kierowanym w naszą stronę ręce załamywały się.
Czy naprawdę już dzisiaj każdy tak postrzega małżeństwo?!
Jako błąd, bezużyteczność w dzisiejszym świecie.

Tak niewiele osób miało pozytywne nastawienie, tak niewielu nas wspierało.
Ale przeszliśmy przez to, choć nerwów trochę straciliśmy.
Dziś jesteśmy małżeństwem.

I nie pisze Wam tego, żeby się żalić, lecz by podzielić się z Wami tym co mnie zaskoczyło, by pokazać Wam też jak bardzo małżeństwo jest dziś niedoceniane, a wręcz odradzane i to już na początku drogi młodych ludzi.
Współczuje każdemu kto żył w nieszczęśliwym małżeństwie, ale ludzie dajcie popełniać błędy każdemu z osobna, a nóż ta para stanie się wyjątkiem i będzie tworzyła szczęśliwe małżeństwo. 
Takim negatywnym gadaniem do niczego dobrego nie doprowadzimy.
Już lepiej po prostu przemilczeć i nic nie mówić.

W czasie przygotowań wiadomo nerwowe sytuacje były, jednak mój narzeczony bardzo mnie wspierał, doradzał mi co bardzo ułatwiło mi zadanie z wieloma rzeczami. 
Szkoda jednak, że tych wielu słów negatywnych nie da się cofnąć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

13reasonwhy/13 powodów recenzja!!

Kochani przyszedł czas,aby na moim blogu znalazła się i taka recenzja.. Będzie to recenzja serialu, o którym w ostatnim czasie było i jest nadal głośno. Taki był zamysł producentów, serial miał wzbudzić dyskusje i pobudzić ludzi do działania w tym dobrym znaczeniu więc jak widać udało się im :). ,,Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.,, 13 kaset i 13 historii.. Jak wiecie ja sięgnęła po ten serial z nudów, ale także z zainteresowaniem.  No bo czy to nie intrygujące, że samobójczyni zostawia kasety ?? No i to pytanie rojące się w mojej głowie-choć myślę że nie tylko w mojej-co jest na tych kasetach?  Włączając play dowiedziałam się, uzyskałam odpowiedzi. Co mi to dało? Nie wiem.. Choć... wiem uświadomiłam sobie wiele istotnych rzeczy a raczej poznałam te rzeczy z innej strony. W serialu poruszane jest tyle tematów i pojęć że aż trudno nieść to w sobie. M...

Haul zakupowy firmy AVON :)

Ostatnio- jak na mnie- zrobiłam spore zakupy w AVONIE i stwierdziłam, że fajnie byłoby z Wami podzielić się moją opinią na temat kosmetyków, które kupiłam :) ;)  Zrobię coś w stylu tak znanego z YouTube Haul'u zakupowego :) Najpierw zacznę od lakierów :)  Zamówiłam sobie dwa :)   SPEED DRY + 30 STRAWBERRY Powiem Wam, że z tego produktu jestem zadowolona :)  Rzeczywiście tak jak jest napisane w ciągu 30 sekund wysycha :)  A poza tym kolor jest obłędny :)  I świetnie kryje :)  GEL SHINE LAVENDER SKY Kolor jest naprawdę ładny i rzeczywiście taki jak w katalogu :) Dobrze kryje :)  Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to, że nie do końca wygląda tak jak na zdjęciu :)  Niby w nazwie jest, że powinien być żelowy a niestety nie jest :)  Ale ogólnie podoba mi się :) No to teraz czas na usta :)  KONTURÓWKA DO UST  MYSTERY MAUVE   Fajny produkt  :)  Świetnie podkreśla usta :) ...

Nowy adorator?!

Czy mieliście kiedy tak, że ktoś w was tak mocno się zakochał, że zaczął was osaczać wręcz kontrolować??  I mimo, że tłumaczyliście mu, że nic z tego nie będzie, że nie chcecie dzielić z nim życia to on nadal nie dawał wam spokoju? Ja właśnie ostatnimi czasy tak miałam. Koleś przyczepił się do mnie, mimo że go o to nie prosiłam. Wypisuje do mnie jakieś niestworzone historyjki i wymyśla nasze wspólne życie. Kiedy dałam mu kosza on obiecał, że się uspokoi, ale będzie o mnie walczył,. Na początku był spokój, ale później znowu się zaczęły smsy. Stwierdziłam dość tego muszę go olać totalnie. No i jak na razie jest spokój. Zobaczymy jak długo.. Ja to serio wpadam z deszczu pod rynnę. Porażka... Wiecie na początku to nawet mi to odpowiadało, bo komplementował mnie i w ogóle czułam się wyjątkowo.. No, ale bez przesady trzeba wiedzieć w jakim momencie się zatrzymać. Mam nadzieję, że da sobie spokój.. Ach Ci nasi adoratorzy kobitki :D :D Trzymajcie się cieplutko :)