Cześć kochani :)
Przychodzę dzisiaj do Was z cudowną wiadomością :)
11 lutego 2020 piękną wieczorową porą mój chłopak oświadczył mi się :)
Bardzo na to czekałam więc bez zastanowienia odpowiedziałam TAK :)
Powiem Wam, że tak mój spryciarz to zorganizował że w ogóle się nie domyślałam, a mało tego takie mi kity wkręcał, że wręcz bałam się że coś jest nie tak z naszym wyjazdem :)
Bo nie powiedziałam Wam, ale stało się to w Gdyni :)
Pojechaliśmy odpocząć i zregenerować się po sesji :)
Tak gdzieś koło 20 mój ukochany wyciągnął mnie na plaże i tam..
Ja podziwiałam piękno morza, nocy, szum fal a on w tym czasie napisał palcem na piasku nasze imiona i narysował serduszko w którym ja stałam, potem mocno mnie przytulił powiedział parę cudownych słów i ja wróciłam do podziwiania widoków, nagle odwracam się a tam mój najdroższy klęczy z przepięknym pierścionkiem (teraz wiem że przepiękny bo wtedy było tak ciemno że nie widziałam :D ), był tak wzruszony a ja byłam w szoku więc dopiero później kiedy emocje opadły to ryczałam :) Kiedy odpowiedziałam padliśmy sobie w ramiona, cały dzień to przeżywaliśmy :)
Cudowna chwila :)
Jedna z piękniejszych chwil mojego, aż do tej pory nie mogę uwierzyć w to co się stało :)
Narzeczeństwo to nie jest łatwy etap, ale wiem że to Ten Jedyny i wiem, że z nim moje życie jest łatwiejsze, bo czymże jest życie w pojedynkę kiedy miłość i jej piękno tak ubogacają :)
A jeśli chodzi o wyjazd to było cudownie :)
Mój narzeczony dbał o mnie, rozpieszczał mnie chociażby swoimi popisowymi daniami :)
Wypoczęci i zregenerowani ruszamy do działania.
W końcu przed nami nowy semestr :)

Komentarze
Prześlij komentarz