,,Życie bywa czasem nie sprawiedliwe.
Czemu ona ma chłopaka a ja nie ??
Czego mi brakuje?
Czy ja już nie zasługuje na szczęście?
Nie chce być wiecznie sama.,,
Te teksty słyszymy często.
Nikt z nas nie chce być samotny.
Boimy się samotności.
Boimy się, że kiedyś nie będzie tego kogoś kto poda nam przysłowiową szklankę wody.
I to normalne i zrozumiałe.
To nie będzie poradnik jak walczyć z samotnością, bo tego nie wiem.
To będzie 4 już Wątek widzenia, w którym pokaże Wam co myślę o samotności i jak ją postrzegam :)
Bardzo często bywałam sama, więc samotność nie jest mi obca.
Zresztą pierwsza część moich wierszy opiera się na samotności,
gdyby ktoś nie widział to podlinkuje Wam tutaj :)
https://www.wattpad.com/user/Silky_soul
Ale rozwijając, tak naprawdę zawsze pośród ludzi, pośród bliskich mi osób czułam wewnętrzną samotność i nie doskwierało mi to.
Myślę, że czasem każdy z nas potrzebuje zostać sam ze sobą i porozmyślać, poukładać pewne sprawy.
I w żadnym wypadku nie jest to złe :)
Bo to, że nasza głowa wszystko przetwarza jest jak najbardziej prawidłowe.
Schody zaczynają się kiedy tą samotnością próbujemy zastąpić inne osoby i kontakty interpersonalne.
Bo na dłuższą metę nie da się tak żyć.
Nie można żyć tylko ze sobą.
Uważam, że na każdego z nas przychodzi czas i prędzej czy później limit naszej samotności zostanie wyczerpany.
I jedni w końcu znajdą te jedyne osoby a inni pozostaną już na zawsze sami.
Samotność jest potrzebna, ale tak jak wszystko w nadmiarze nie służy :)
Ja osobiście muszę Wam przyznać, że lubię czasami samotność.
Ale podkreślam tutaj słowo ,,czasami,, :)
Lubię się wyciszyć.
Pomyśleć, pozostać z tym co się wydarzyło lub ma wydarzyć i powyciągać pewne wnioski.
Tylko wtedy wiem że żyje w zgodzie ze sobą.
I że to co robię jest jak najbardziej nieprzeciwstawne.
Jednak musicie uważać, żeby nie wpaść w sidła samotności, która zatruje Wasz umysł,
bo niestety, ale nie będzie potem łatwo z tego się wygrzebać.
Ja w Was wierzę :)
Wierzę, że każdemu z nas pisane jest szczęście :)
Ten wątek chyba mi nie wyszedł, ale sami ocenicie :)
Wkraczam w wir zaliczeń, więc kolejne posty po krótkiej przerwie.
Ściskam Was mocno ;)
Do usłyszonka :)
Czemu ona ma chłopaka a ja nie ??
Czego mi brakuje?
Czy ja już nie zasługuje na szczęście?
Nie chce być wiecznie sama.,,
Te teksty słyszymy często.
Nikt z nas nie chce być samotny.
Boimy się samotności.
Boimy się, że kiedyś nie będzie tego kogoś kto poda nam przysłowiową szklankę wody.
I to normalne i zrozumiałe.
To nie będzie poradnik jak walczyć z samotnością, bo tego nie wiem.
To będzie 4 już Wątek widzenia, w którym pokaże Wam co myślę o samotności i jak ją postrzegam :)
Bardzo często bywałam sama, więc samotność nie jest mi obca.
Zresztą pierwsza część moich wierszy opiera się na samotności,
gdyby ktoś nie widział to podlinkuje Wam tutaj :)
https://www.wattpad.com/user/Silky_soul
Ale rozwijając, tak naprawdę zawsze pośród ludzi, pośród bliskich mi osób czułam wewnętrzną samotność i nie doskwierało mi to.
Myślę, że czasem każdy z nas potrzebuje zostać sam ze sobą i porozmyślać, poukładać pewne sprawy.
I w żadnym wypadku nie jest to złe :)
Bo to, że nasza głowa wszystko przetwarza jest jak najbardziej prawidłowe.
Schody zaczynają się kiedy tą samotnością próbujemy zastąpić inne osoby i kontakty interpersonalne.
Bo na dłuższą metę nie da się tak żyć.
Nie można żyć tylko ze sobą.
Uważam, że na każdego z nas przychodzi czas i prędzej czy później limit naszej samotności zostanie wyczerpany.
I jedni w końcu znajdą te jedyne osoby a inni pozostaną już na zawsze sami.
Samotność jest potrzebna, ale tak jak wszystko w nadmiarze nie służy :)
Ja osobiście muszę Wam przyznać, że lubię czasami samotność.
Ale podkreślam tutaj słowo ,,czasami,, :)
Lubię się wyciszyć.
Pomyśleć, pozostać z tym co się wydarzyło lub ma wydarzyć i powyciągać pewne wnioski.
Tylko wtedy wiem że żyje w zgodzie ze sobą.
I że to co robię jest jak najbardziej nieprzeciwstawne.
Jednak musicie uważać, żeby nie wpaść w sidła samotności, która zatruje Wasz umysł,
bo niestety, ale nie będzie potem łatwo z tego się wygrzebać.
Ja w Was wierzę :)
Wierzę, że każdemu z nas pisane jest szczęście :)
Ten wątek chyba mi nie wyszedł, ale sami ocenicie :)
Wkraczam w wir zaliczeń, więc kolejne posty po krótkiej przerwie.
Ściskam Was mocno ;)
Do usłyszonka :)

Komentarze
Prześlij komentarz