Hejka ;) Dzisiaj przychodzę do Was z testem maseczki nazywanej przez większość kobiet ,,cudem,, :D Ta maseczka to: SHILLS BLACK MASK CZARNA MASKA NA TWARZ WĄGRY Przez większość z Was na pewno w jakimś stopniu znana ;) Maseczkę kupiłam już jakieś 3 tygodnie temu w drogerii ezebra.pl ,ale nie dodawała wcześniej postu, aby móc ocenić działanie po dłuższym użyciu. Przyznam się Wam, że byłam mega podjarana. Kurcze w końcu jest coś co pozwoli pozbyć się tego co mam na twarzy !! :D A co, że boli ważne, że działa :) Bo wiecie za nim zamówiłam to obejrzałam mnóstwo filmików i poczytałam recenzji ;) Musiałam w końcu wiedzieć co kupuje :D Wracając.. Maseczka przyszła mi dość szybko i w końcu nadszedł ten wyczekiwany przeze mnie dzień, czyli użycie tego ,,magicznego,, produktu ;) Najpierw oczyściłam twarz. Potem ta jak większość testerek polecała zrobiłam sobie ,,parówkę,, z wody, aby maseczka lepiej się trzymała i otworzyły się nasze pory ;) W końcu nałożyłam tą maseczkę ;...
Razem tworzymy przyszłość...