No i doczekaliście się napisałam kilka wierszy ;) Oto jeden z nich :) Po troszku będę wrzucała :) Dziękuję pewnej osobie która mnie zmotywowała :) :* Wiatr rozwiewa moje włosy. Pędzę nie patrząc na przeszkody, pragnę tylko uciec. Nie chcę o niczym pamiętać. Każde wspomnienie powoduję we mnie ból, powoduje, że tonę. Daj znak losie kiedy dotrę do mety, kiedy będę mogła złapać łyk powietrza. Nie chce się dusić i walczyć o każde pulsacyjne bicie serca. Zatracam się w bólu , krzyczę, wołam o pomoc, ale każdy omija to co czuje. Czuje się nie dostrzegalna, czuje, że już kół ratunkowych nie mam. Czy to koniec?! Tonę. Tracę. Umieram. K.M Wszelkie kopiowanie bez wiedzy autora zabronione :)
Razem tworzymy przyszłość...