Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Nie warta..

Czwartek.. Ten dzień na długo zapamiętam.. To właśnie wtedy nie wiem co mi odbiło ale napisałam do Bartka że chce zakończyć naszą przyjaźń, czułam się okropnie.  Siedziałam w kącie i płakałam...  Mówiłam sobie że muszę to zrobić choć serce było innego zdania..  Stało się postanowiliśmy że nie będziemy ze sobą pisać.  Następnego dnia w szkole mijaliśmy się bez słowa.. Czułam się podle, czułam że dłużej tego nie wytrzymam po powrocie napisałam do niego i poprosiłam o rozmowę jutro w szkole :)  Rozmawialiśmy. To była chyba najszczersza rozmowa między nami.. Daliśmy szanse naszej przyjaźni. Na koniec przytulił mnie, trochę z rezerwą ale jednak :)  Dopiero wtedy poczułam jak bardzo popełniłam błąd.  Jednak jest jedna rzecz którą wyniosłam z tego.. Widzicie mimo tego że go zawiodłam to on ciągle uważał mnie za bliską sobie osobę i obiecywał że ciągle przy mnie będzie choć nie będziemy się do siebie odzywać... I to jest właśnie przyjaźń.....

Ale ja jestem głupia..

Ostatnio z nim pisałam...  Naszło mnie na zwierzenia i jego też.. Powiedział że myśli o skończeniu związku w którym jest...  Na początku ucieszyłam się bo przecież na tym mi zależało ale nie to nie na tym mi zależy..  Zależy mi by był szczęśliwy a w końcu z nią był. Kazałam mu wszystko przemyśleć.. Ciężko jest kogoś kochać i jednocześnie radzić mu jak postępować z dziewczyną którą tak naprawde ty chcesz być :)  Martyna mówi żebym dała sobie z nim spokój wygarnęła mu co o nim myśle ale nie da się tak kiedy ....WCIĄŻ KOGOŚ KOCHASZ MIMO WSZYSTKO.. Wydaje mi się że już zawsze będę kochała go.. Kiedy go przy mnie nie ma, kiedy go nie widzę tęsknię.... Mój jedyny tęsknie za Tobą.....